Sołtys Pozytywnej Wioski

8 listopada 2017 roku  komentarzy  -  skomentuj

Zamiast życia w stolicy wybrała niewielką wieś, w której dała się poznać jako osoba aktywna, dbająca o dobro mieszkańców. Agnieszka Winnik, sołtys Woli Błędowskiej, a także inicjatorka Stowarzyszenia Przyjaciół Wsi Pozytywna Wioska, opowiedziała nam m.in. o swoich wyborach, planach uatrakcyjnienia wsi oraz współpracy z władzami gminy.

Dlaczego postanowiła pani przeprowadzić się z Warszawy na wieś?

Trochę było w tym przypadku, przeprowadzaliśmy się z mężem wielokrotnie z miejsca na miejsce, wynajmowaliśmy mieszkania, tym razem szukaliśmy kolejnego do wynajęcia.

Dlaczego właśnie wybrali państwo Wolę Błędowską?

Pracowałam w banku i ochroniarz pochodzący z tej wsi, zaproponował działkę z domem na sprzedaż. Po jej obejrzeniu doszliśmy do wniosku z mężem, że po generalnym remoncie domu będziemy mogli zamieszkać tu na stałe. Nie była to decyzja głęboko przemyślana a dosyć spontaniczna. Zawsze lubiliśmy z mężem przebywać na wsi, wypoczywać gdzieś poza Warszawą. Bardzo nam się spodobało, jest cisza, spokój, wrażenie jakby było się na wakacjach, uczucie zatrzymania czasu, mało ludzi, świeże powietrze.

Czy nie żałuje pani decyzji o przeprowadzce?

Absolutnie nie żałuję tej decyzji.

Od kiedy jest pani sołtysem Woli Błędowskiej?

Jestem sołtysem od września 2012 roku, ponieważ zostałam wybrana między kadencjami. Poprzednia pani sołtys dość niespodziewanie zrezygnowała z tej funkcji.

Skąd pomysł, by kandydować na sołtysa?

Poproszono mnie, żebym kandydowała, dlatego że wcześniej udzielałam się społecznie. Na terenie Woli Błędowskiej funkcjonowała firma, na teren której wywożono w sposób nielegalny odpady komunalne z Warszawy. Bardzo to śmierdziało, pojawiły się szczury, karaluchy. Fetor był nie do wytrzymania, więc postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Poprzez pisanie petycji i zgłoszenie sprawy do gminy, z pomocą wójta udało się doprowadzić do kontroli WIOŚ i zablokować działalność firmy. Myślę, że po tych działaniach uzyskałam poparcie społeczne i zaufanie.

Długo zastanawiała się pani czy kandydować?

Nie, stwierdziłam, że jeśli istnieje konieczność wybrania sołtysa to właściwie czemu nie?

Będzie ubiegać się pani o kolejną kadencję?

Myślę, że tak. Zależy to od zaufania ludzi, bo to oni decydują o tym. Mam wiele planów przedsięwzięć i chciałabym je ukończyć.

Właśnie kolejne moje pytanie dotyczy celów, planów jakie chciałaby pani zrealizować w swoim sołectwie. Czego tutaj brakuje? Co chciałaby pani zmienić?

Wola Błędowska jest bardzo niewielką miejscowością. Takimi istotnymi sprawami są problemy z drogą, która jest remontowana w sposób przerywany od pięciu lat. Wcześniej w ogóle nie była naprawiana przez ponad 30 lat. Jest to jedyna droga dojazdowa do wsi i bardzo mi zależy na tym, aby ją skończyć. Mam również nadzieje, że w tym roku sfinalizuje się kwestia oświetlenia drogowego. Bardzo istotną sprawą, związaną przede wszystkim z tym, że bardzo ogranicza korzystanie z przywilejów i usług osobom starszym, jest komunikacja miejska. Do przystanku autobusowego są dwa kilometry licząc od środka wsi. Jest to bariera nie do pokonania dla osób, które mają problemy z poruszaniem się, dlatego nawet uczestnictwo w lokalnych imprezach na terenie Pomiechówka jest prawie niemożliwe. Nie mamy własnej świetlicy wiejskiej ani placu zabaw. Bliskość takiego miejsca umożliwiłaby aktywizację społeczną osób, które mieszkają w naszej wsi i pozwoliła na to, by wiedli bardziej prospołeczne życie, żeby mieli wszędzie blisko i mogli uczestniczyć w okolicznych wydarzeniach.

Niedawno powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Wsi Pozytywna Wioska, którego celem jest m.in. integracja społeczna stąd też konieczność powstania świetlicy. Wiele osób mogłoby opowiedzieć o historii okolicy, planujemy również cykl działań pn. ocalić od zapomnienia, by zebrać wspomnienia, pamiątki i żeby w jakiś sposób ocalić historię, która nie jest zapisana a jest wciąż żywa.

Nasze stowarzyszenie będzie chciało dążyć do powstania ścieżki krajobrazowej, ponieważ okazało się ze mamy w swojej okolicy zabytki kultury holenderskiej. Marzeniem stowarzyszenia jest również odrestaurowanie budynku zabytkowego z możliwością otwarcia tam muzeum.

Jako sołtys jak ocenia pani współpracę z mieszkańcami?

Współpraca z mieszkańcami z roku na rok jest coraz lepsza, jednak brak wspólnej przestrzeni powoduje, że ludzie częściej przebywają w domach i mniej się ze sobą kontaktują. Natomiast w momencie kiedy coś się dzieje to mieszkańcy potrafią zewrzeć się w szereg, stanąć obok siebie i coś wspólnie przedsięwziąć. Dla przykładu podam, że mieszkańcy w ramach własnego wkładu fizycznego oraz finansowego wyremontowali kapliczkę.

Jak rozwija się współpraca z lokalnymi władzami?

Fajnie byłoby gdyby istniał konkretny plan pozwalający na realizację potrzeb mieszkańców terenów wiejskich. Z uwagi na to, że problemy z inwestowaniem na takich obszarach są oczywiste, ponieważ jest tam bardzo mało mieszkańców. Fundusz sołecki to także niewielkie kwoty, z którymi niewiele możemy zrobić.

Mieliśmy bardzo nieprzyjemną sytuacje kiedy przedstawiciel władz gminy wypowiedział słowa, których nie spodziewałam się. Sens wypowiedzi był taki, że gdybyśmy mieszkali w Pomiechówku, gdzie ziemia kosztuje 100 zł/m2 to z całą pewnością moglibyśmy spodziewać się większej liczby inwestycji niż tutaj gdzie ziemia jest dużo tańsza. Był to chyba największy przejaw dyskryminacji mieszkańców wsi z jakim się spotkałam, nie ukrywam, że byłam w szoku.

Mam nadzieję, że wyznacznikiem tego, iż inwestycje na wsi będą realizowane i nie będą odkładane z roku na rok, nie będzie tylko i wyłącznie oferowane w ramach kiełbasy przedwyborczej albo spontanicznych deklaracji bez pokrycia. Liczyłabym na konkretne, konsekwentne i realne działania dla dobra mieszkańców. Mimo wszystko dostrzegam postęp jeśli chodzi o współpracę. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, że wszelkie działania podejmowane przez gminę będą realizowane nie tylko i wyłącznie w centrum gminy.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

Skomentuj
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

komentarzy