Park miał okraść mieszkańców

6 listopada 2017 roku  komentarzy  -  skomentuj

Nie dojdzie do skutku korekta granic Kampinoskiego Parku Narodowego. Teren parku miałby zostać poszerzony o parowy i podmokłe grunty Nowego Polesia po to, by mieszkańcy choć trochę mogli zarobić na ich odsprzedaży parkowi.

Tereny te, jak powiedział wójt, nigdy nie będą mogły być zurbanizowane, przekształcone na działki budowlane i nie mają szans na odsprzedanie.

- Doszedłem do wniosku, że skoro nie będzie tam można nic nigdy wybudować, to lepiej może włączyć te tereny do parku i choć trochę zarobić na tych ziemiach odsprzedając je dyrekcji KPN. Zrobiliśmy spotkanie z mieszkańcami, część była za, inni nie. Padła propozycja spotkania z dyrektorem parku. Naraz znaleźli się ludzie mówiący, że park im zabierze te ziemie, że za darmo, że ktoś chce zawładnąć ich gruntami. Dlatego wyjaśniam, że to była nasza propozycja – zapewnił na sesji wójt Adam Krawczak.

Jak się okazało, jak powiedział wójt, niektórzy, wietrząc spisek, wystąpili o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej korespondencji między parkiem i urzędem, co równało się z kserowaniem wielu stron pism. Taką samą pracę musieli wykonać pracownicy KPN. To zdenerwowało wójta, który zapewnia, że chciał wyłącznie rozmów z parkiem dla dobra mieszkańców.

Chciałbym za trzydzieści lat żyć jeszcze i zobaczyć, co na tych terenach będzie. Nie wiem kto miał jakiś interes i tak skrzywdził mieszkańców. Nic nie miało być za darmo. Do gminy przyszło jednak pismo, że powinienem zajmować się tym, jak przekształcić te ziemie w grunty budowlane. Nikt nie dopuści do tego, by stały się one budowlanymi z racji przepisów - mówi Adam Krawczak, wójt gminy Leoncin.

Prawdopodobnie dalszych rozmów z parkiem już nie będzie. Grunty przez wiele jeszcze lat będą leżały bezużytecznie, a od tego na pewno pieniędzy właścicielom nie przybędzie.

Skomentuj
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

komentarzy