Zamiast ul. Podmiejskiej Podrzeczna

7 października 2017 roku  komentarzy  -  skomentuj

Obfite opady deszczu, które nawiedzają Mazowsze od kilku tygodni doprowadziły do zalania ul. Podmiejskiej w Nasielsku.

Mała strużka przepływająca przez Nasielsk, czyli rzeka Nasielna wielu osobom wydawała się dość niepozorna. W ubiegłym tygodniu pokazała jednak, że potrafi stać się groźna. Długotrwałe opady i niedrożne koryto doprowadziły do tego, że rzeczka zalała część ul. Podmiejskiej i ta stała się całkowicie nieprzejezdna, została więc zamknięta dla ruchu.

Wielokrotnie na problem niedrożnej rzeki zwracał uwagę radny Dariusz Kordowski. Już w wakacje Mazowiecki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Nowym Dworze Maz., do którego należy część koryta, miał zająć się jego udrożnianiem, jednak ostatnie opady deszczu pokazały, że nie były to działania skuteczne.

- Strażacy podczas akcji znaleźli cztery tablice rejestracyjne, które zostały urwane. Czy komisja infrastruktury widziała jak sytuacja się przedstawia? Niestety, droga właściwie była nieprzygotowana, były tam doły, jeśli ktoś miałby tam jeździć codziennie to auto nadaje się do mechanika. Teraz padał deszcz, jechał mężczyzna jeepem i utknął. To nie jest droga, którą nikt nie jeździ, tylko korzystają z niej całe Krupki i nawet miasto. To nie jest tak, że ja proszę o jej zrobienie, bo jestem z tego okręgu – mówił podczas sesji radny Henryk Antosik.

Zauważał, że kierowcy korzystają z tej drogi, ponieważ przejechanie przez miasto zajmuje nawet pół godziny, zaś przejazd Krupką czy ul. Podmiejską znacznie skraca ten czas. Szczególnie ułatwia to przejazd osobom podróżującym z Kosewa czy Nowego Miasta.

- Dzwoniłam do MZMiUW, wiedziałam już wcześniej, że na rzece były przygotowywane prace, zostały wycięte krzaki i już miał wejść tutaj sprzęt do odmulania i oczyszczania. Byli tutaj przedstawiciele tej instytucji i ul. Podmiejską płynie woda, w Pniewskiej Górce jest wysoki poziom wody i cały czas pada deszcz i nie ma mowy o wejściu tam koparki. Mają pojawić się jeszcze raz i próbować oczyszczać koryto ręcznie, bo sytuacja nie pozwala na wejście ciężkiego sprzętu – mówiła Jadwiga Szymańska, kierownik wydziału środowiska i rozwoju obszarów wiejskich UM.

Bogdan Ruszkowski tłumaczył, że cały czas na drogach wysypywany jest tłuczeń i destrukt, które mają poprawić przejezdność.

- Nasz zakład komunalny cały czas działa, jednak ten rok jest makabryczny. Bardzo dużo gruzu dajemy na nieprzejezdne drogi, ale wyrównywanie nic nie daje, bo jest zbyt mokro. Oczywiście chcę, żeby firma, która prowadzi prace na ul. Kościuszki dokupiła tego materiału, a potrzeba go bardzo dużo, by zrobić przejazd – powiedział Bogdan Ruszkowski, burmistrz Nasielska.

Problem z ul. Podmiejską tłumaczył tym, że woda, która ją zalała nie ma odpływu i jedynym rozwiązaniem jest przekopanie rowu do Nasielnej. To jednak miałoby zostać wykonane na prywatnym terenie, na co jego właściciele się nie zgadzają.

Jeszcze w czwartek wieczorem znajdował się tam znak informujący o tym, że droga jest nieprzejezdna. Ruch na niej powrócił dopiero po tym, jak woda spłynęła i nawieziono kamienie, które wzmocniły nawierzchnię.

Skomentuj
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

komentarzy