Porażka Świtu w ostatnim sparingu

2 sierpnia 2017 roku  komentarzy  -  skomentuj

W sobotnie przedpołudnie Świt na własnym boisku zagrał ostatni sparing przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Przeciwnikiem nowodworzan był IV-ligowy MKS Piaseczno.

Trener Kleniewski nie skorzystał w tym meczu ze wszystkich zawodników. W sobotę wolne dostali między innymi Karol Drwęcki, Michał Steć i Mariusz Gabrych, którzy spotkanie obejrzeli z trybun.

Od pierwszego gwizdka widać było, że Świt będzie drużyną, która w tym spotkaniu będzie prowadzić grę. Nowodworzanie dobrze weszli w mecz i od początku przeważali. Mimo tego to Piaseczno w pierwszej połowie było skuteczniejsze. Goście wykorzystali wszystkie błędy biało-zielonych w obronie i do przerwy prowadzili już 3:0.

Gole dla Piaseczna strzelali Kamil Matulka, Dominik Witkowski i Łukasz Krupnik, który wykorzystał rzut karny.

Świt stworzył sobie co prawda świetne okazje do wyrównania, jednak był nieskuteczny. Najpierw uderzenie z powietrza Daniela Ciechańskiego zostało zablokowane, a chwilę później Michael Chojnicki trafił w słupek. Ciechański trafił również do siatki, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej, której zdecydowanie nie było.

Po zmianie stron poziom meczu zdecydowanie osłabł. Widać było, że po obu stronach występują młodzi zawodnicy. W zespole Świtu od 65 minuty najstarszy na boisku był Sebastian Cuch, który jako jedyny nie posiadał w tym momencie statusu młodzieżowca. Nie przeszkodziło to jednak nowodworzanom w strzeleniu honorowego gola. Błąd defensywy Piaseczna wykorzystał Kostek Ślęzak, który trafił do pustej bramki.

Świt w końcówce zdecydowanie przeważał, jednak nie był w stanie skutecznie zaatakować bramki Piaseczna. Spotkanie to zakończyło się ostatecznie porażką nowodworzan w stosunku 3:1.

Świt w tym meczu zagrał bardzo słabo. Niezadowolenia po tym spotkaniu nie krył trener Rafał Kleniewski. Szkoleniowiec Świtu przyznał, że lepiej, aby takie spotkanie przydarzyło się w okresie przygotowawczym, niż w lidze, która startuje już za tydzień.

Trener Świtu zaznaczył, że wolne dla niektórych zawodników to efekt ciężkich treningów i spotkań pucharowych. Wydaje się więc, że na pierwszy mecz ligowy z Wartą Sieradz, zawodnicy Świtu powinni być już wypoczęci i gotowi do walki przez pełne 90 minut. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 5 sierpnia o godzinie 18 przy Sportowej 66. Zaś we wtorek 8 sierpnia, do Nowego Dworu zawita Podbeskidzie Bielsko-Biała, które będzie rywalem Świtu w 1/16 finału Pucharu Polski.

Świt: Prus (46’ Antoniuk) - Chojnacki, Cuch, Dankowski (46’ Sawicki), Przysowa (46’ Pietroń) - Basiuk (46’ Śledziewski), Turewicz, Pomorski (46’ Morawski), Wiśniewski (65’ Smardzewski) - Kozłowski (46’ Bolmowski), Ciechański (65’ Ślęzak).

Skomentuj
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

komentarzy