Czego brakuje na powiatowych drogach

2 lipca 2017 roku  komentarzy  -  skomentuj

Choć na najgorszym odcinku głównej powiatowej drogi w gm. Leoncin wykonano najpilniejsze prace na jakie mieszkańcy czekali wiele lat i usunięto niebezpieczne asfaltowe garby, to radni żądają więcej.

Od Rybitwy do zjazdu na drogę wojewódzką brakuje oznakowania poziomego. O to, by poprawić bezpieczeństwo na tym ciemnym i niebezpiecznym odcinku mówiono podczas sesji rady gminy.
- Tam nie ma oświetlenia, ale nie ma też pasów. W półmroku nie widać krawędzi jezdni, droga jest niewidoczna. Proszę o pomalowanie pasów - interweniowała Katarzyna Osmólska, radna rady gminy.
Henryka Bartołowicz, sołtys Starego Polesia pytała z kolei o jakość nawierzchni drogi powiatowej w Nowinach, na odcinku do drogi wojewódzkiej.
-Czekamy od 30 lat na drugą nakładkę. Ciągle się tam łata i łata, a dziury są takie, że nie można przejechać rowerem - mówiła.
Przed pretensjami i żądaniami radnych, bronił się radny powiatowy Krystian Buszta.
- To moja pierwsza kadencja, a zrobiliśmy drogę w Głusku, będzie zrobiona droga od Leoncina w stronę drogi wojewódzkiej na długości 1700 metrów i systematycznie będziemy kierować środki na kolejne inwestycje
Niestety, paradoksalnie te inwestycje uwydatniają wieloletnie zaniedbania i bardzo zły stan drogi powiatowej na kolejnych odcinkach.
-Może zaorać tę naszą wieś, bo jesteśmy niepotrzebni? Tam jest odcinek około 1200 metrów. Dobrze, że pod spodem jest bruk, to jeszcze się wszystko jako tako trzyma. Szkoda pieniędzy na łatanie. Za to łatanie przez 20 lat byłaby piękna droga - mówiła sołtys prosząc radnego o złożenie wniosku na remont drogi do przyszłorocznego budżetu

Skomentuj
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

komentarzy